Karta Dużej Rodziny poszła w ruch

Pierwsze miejsca sprawdzone 🙂
Sala zabaw Chatka i Tere fere w Łowiczu oraz okulista – optyk Stryków i stacja PKN Orlen honorują KDR i nam bardzo się to podoba 🙂

Z KDR mogą korzystać rodziny wielodzietne z przynajmniej trójką dzieci 👶👶👶
Każdy członek rodziny dostaje swoją kartę. Chodzi o to, aby mogła z niej korzystać nie tylko cała rodzina, ale też każdy samodzielnie. Z KDR można skorzystać w punktach handlowych i usługowych partnerów karty.

Karta ta uprawnia do zniżek na m.in.:
– przejazdy komunikacją publiczną,
– zakupy w wybranych sklepach,
– korzystanie z obiektów sportowych,
– wycieczki turystyczne,
– wejściówki do muzeów,
– udział w wydarzeniach kulturalnych.

Pełen wykaz usługodawców można znaleźć w poniższy linku:

https://rodzina.gov.pl/duza-rodzina/sprawdz-gdzie-skorzystasz-z-karty-duzej-rodziny?source=17073

Sprawdzone i polecane miejsca przez naszą rodzinę to:
1. Sala zabaw Chatka i Tere fere w Łowiczu – 15% zniżki na jednorazowe wejście
2. Okulista – optyk Stryków – 15% zniżki na szkła
3. Stacje PKN Orlen – rabat w wysokości 8 groszy przy zakupie 1l zwykłego paliwo, zniżka o wartości 10 groszy przy zakupie 1l paliwa Verva oraz 20% upustu na zakupy produktów gastronomicznych z oferty Stop Cafe i tyle samo rabatu na zakupy w myjni.
4. Lidl – rabat 10% na: świeże owoce i warzywa z ryneczku Lidla, chleb i bułki chrupiące z pieca, produkty marki W5, produkty marki Saguaro, produkty marki Kuchnia Lidla, słoiczki dla dzieci marek Bobovita, Bebiprima i Hipp.  

W najbliższych planach do skorzystania są:
Pracownia Ceramiki i Rękodzieła „DeJa” oraz Zdrowy bucik Łowicz 🙂
Już nie mogę się doczekać 🙂
Oczywiście podzielę się z Wami swoimi wrażeniami po wizytach 🙂

Wyczerpujące informacje na temat projektu Karta Dużej Rodziny, w tym partnerów i zasad obowiązujących przy udzielaniu rabatów, znaleźć można na oficjalnej stronie: Rodzina.gov.pl.

O trudach macierzyństwa… czyli jeden z wieczorów, nocy, poranków matki 3 małych dzieci.

Kolkowy wieczór bliźniaczek kończy się po 21, zasypiają. Teraz czas na starszaka…podwodne zabawy czas zacząć. 22:00 książki i sen. Kolej na mnie 🙂 Wybija 23:00-  w końcu i ja mogę się położyć do łóżka.

01:00 pobudka na karmienie bliźniaczek.

4:00 „… mamo… jak uśpisz dziewczynki to pójdziesz się ze mną bawić, dobrze?” – Jagoda
No nie wierzę!!! „Tak, oczywiście Jagódko” odpowiadam kiedy prośby, żeby zasnęła nie pomagają i nie umiem jej odmówić… – i siedzi „bąk” grzecznie na krześle (zazwyczaj ma „robaki w dupci” i nie może usiedzieć chwili) i czeka aż uśpię dwa małe „srajtki”.

Po 1,5 h walki udało się 🙂 śpią bliźniaczki, moja radość nie do opisania, a tu Jagoda mówi „to teraz chodźmy się pobawić…”
Nie mam już siły ale na szczęście ona też już pada ze zmęczenia. Czytam jedną książeczkę i … obie zasypiamy.

6.30 no to pospałam… Zaciskam zęby i łzy znów leją się z oczu z bezsilności… Bliźniaczki już się wyspały… I od nowa…

Z czego wynika takie spanie jak „mysz pod miotłą” …?
U najmłodszych z charakteru któregoś z rodziców, albo ze stresów matki podczas ciąży. Jeśli oczywiście wszystkie potrzeby są zaspokojone tzn.: głód, niewygoda, zagubiony smoczek, ciepło w sypialni (u nas 20 stopni), sucho w pieluszce, brak namiaru wrażeń, brak gorączki… A może dlatego, że potrzebują więcej bliskości, albo że nie mają wystarczającego spokoju wieczorem..? A może wszystko razem…? U starszaka z zazdrości, albo lęku przed rozstaniem.

Każdego wieczoru padam z wyczerpania fizycznego i psychicznego po całym dniu wiecznego zapieprzania 🙁 Nigdy się nie położę w ciągu dnia, bo zawsze mam coś do zrobienia. Taki” głupi” charakter- zamiast olać wszystko i iść spać jak małe śpią a Jagoda w przedszkolu to nie… ja muszę np. okna myć, kwiatki posadzić, prać, prasować, gotować i tysiąc innych rzeczy w międzyczasie robić… o np. bloga pisać 🙂

Jak słyszę słowa: moje dziecko wypije całą butelkę mleka i śpi całą noc to „nóż w kieszeni mi się otwiera”. Wiem- nie powinnam porównywać dzieci, ale chciałabym tylko odrobinę snu 🙁

Choć sytuacja jest trudna, próbuję zdobyć się na cierpliwość i opanowanie. Maluchy doskonale wyczuwają mój nastrój, wiem o tym doskonale. Jeśli ja jestem zdenerwowana, one także się denerwują (a wtedy jeszcze trudniej jest im zasnąć). Kolejny raz potwierdza się, że „tylko spokój może mnie uratować”.

Tyle emocji… złość, bezsilność, smutek, radość i wyrzuty sumienia, że nie jestem wystarczająco dobrą matką dla swoich dzieci… Jednakże trudno jest wszystko ogarnąć przy 3 szkrabów, zwłaszcza wtedy, kiedy zostaję sama.

Jedno wiem na pewno… Nie ma złotego środka. Potrzebny jest spokój, opanowanie, cierpliwość i kreatywność.

Na koniec uśmiech i radość dzieci wynagradza wszystko 🙂

Ożywiamy biały pokój dziewczynek!

Jakiś czas temu kupiłam kolorowe naklejki w jednym z marketów, koszt jednej ok. 8 zł, więc cena zadowalająca zwłaszcza, że są dość spore, bo wymiary ich to ok. 50 x 70 cm 🙂 myślę… biorę 2 szt 🙂 i już oczami wyobraźni widziałam jak będzie piękne wyglądał biały pokój dziewczynek. Ucieszyłam się na myśl, że w końcu pokój nabierze kolorów:)

Z pierwszą poszło jak „po maśle” 😝
Znalazłam dla pierwszej naklejki idealnie miejsce. Ściana gipsowa przyjeła ją z radościa. Oto efekt.


Jednak z drugą miałam problem, ponieważ do tynku cementowo-wapiennego nie chciała się przykleić z uwagi na swoja chropowatość.
W całym naszym domu zastosowane są tynki cementowo-wapienne jako ostateczne wykończenie powierzchni ścian, tylko w nie których miejscach takich jak skosy na poddaszu i teren w obrębie okien dachowych wykonane zostały gładzie gipsowe. Ale dziś nie jest wpis o budownictwie i wykańczaniu wnętrz tylko o ich dekorowaniu 🙂

I co teraz…? 😜
Przecież nie będę kładła teraz gładzi w miejscu, gdzie chciałam przykleić naklejke 😜

Kupiłam więc ramę o wymiarach 50×70 za 28 zl w jysk, cena świetna! Nic tylko brać hehe
W swoim pudle z rożnymi magicznymi rzeczami znalazłam perełki samoprzylepne, które również wykorzystałam 🙂 Nie byłabym sobą jakbym nie dodała czego świat od siebie 🙂

Trzeba uważać podczas przyklejania, żeby pomiędzy papierem, a naklejką nie powstały pęcherze powietrza – zabieg coś na miarę przyklejania tape tapety na ścianę 😜

Zobaczcie efekt końcowy 🙂

                      

Powodzenia!