„Ok, budujemy dom, tylko jaki?”

Zapał związany z budową domu zaczął się od …. przeglądania projektów domu 😛 Odkąd tylko pojawił się pomysł budowy w mojej głowie królował jeden projekt- parterowy biały dom z drewnianymi okiennicami. Coś w stylu dawnych dworów szlacheckich. Nie wiem czemu, ale przed oczyma miałam obraz dworku w Soplicowie z „Pana Tadeusza” 😛 

Mąż nie stawiał oporu 🙂 Pozostała tylko kwestia wyboru zbliżonego  projektu z dostępnych na rynku. Styl dworkowy, ale z odrobiną nowoczesności. Długo nie szukaliśmy- tak naprawdę już tego samego wieczora wspólnie zaakceptowaliśmy projekt „Atlant 3ps”. Zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz wygląda idealnie. Szczegóły znajdziecie pod linkiem https://www.domenadom.pl/produkty/266/atlant-3-ps-.html 

Dlaczego właśnie ten? Już tłumaczę ) Domek składa się z 3 pokoi, salonu z kuchnią, 2 łazienek, kotłowni i pralni. Układ pomieszczeń także bardzo nam odpowiadał- idealne rozwiązanie kotłownia i pralnia na tyle domu z osobnym wejściem, pokoje na froncie, z salonu wyjście na taras i podwórko. Zależało nam na parterowym domku. Po pierwsze jest praktyczniejszy- wszystkie pomieszczenia na  1 poziomie gdyby odpukać ktoś miał problem z przemieszczaniem się po schodach . Po drugie tańszy w budowie, no dobra może jakoś dużo taniej nie będzie, ale przynajmniej kasę która poszłaby na budowę schodów, dodatkowe wzmocnienia konstrukcji  itd. możemy przeznaczyć na inne prace wykończeniowe.
Nie ukrywam, że bardzo ważna jest dla mnie ta pralnia- przynajmniej nie będę się irytować patrząc na wiszące w łazience pranie albo stojącą w kącie pralkę 🙂
Ciągle zastanawiam się tylko jak rozwiązać kwestię połączenia kuchni z salonem. Bo jako tako połączoną chciałabym mieć, jednakże w taki sposób, aby z salonu nie było widać wszystkiego co dzieje się w kuchni. Hmm… może jakaś wysoka wyspa pomiędzy pomieszczeniami?  Powoli układam sobie wszystko w głowie, bo chociaż do wykończenia wnętrza jeszcze daleka droga, to już na tym etapie wiele rzeczy trzeba wiedzieć.

No i oczywiście najważniejsza rzecz, która marzy mi się od nie pamiętam kiedy- okiennice 🙂 taaaak, drewniane okiennice a pod oknami będą wisiały czerwone pelargonie. Będzie cudownie.

Ciekawe ile z tym moich pomysłów uda się zrealizować. No cóż- wszystko przed nami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *